Religia w szkole kosztuje blisko półtora miliarda rocznie

Religia w szkole kosztuje ok. miliard dwieście milionów złotych rocznie.
1 200 000 000 rocznie z budżetu państwa idzie na wiarę serwowaną w ramach szkoły.
WIARA NIE JEST PRZECIEŻ WIEDZĄ!!!

IMG_2795

Blisko półtora miliarda… a nie ma  pieniędzy na pożyteczną wiedzę,  na zdrowie, inne cele…
Nikt mnie nie pytał, czy chcę swoimi pieniędzmi wspierać  ten cel.
A nie chcę…
Do tego dochodzi  zamieszanie związane z dopasowaniem religii i etyki do planu lekcji wszystkich klas, tylko dlatego, że musza być wymienne (można chodzić na oba naraz), co generuje kolejne problemy i koszty.

Ludzie zamiast uczyć się pożytecznych rzeczy, uczą się bajek.
Zamiast poznawać rzeczywistość I uczyć się jak żyć, poznają historię przyjętą za prawdę.  Czczą bożków, posągi, odprawiają rytuały. Pogubili się. Rytuały są tylko schematem. Mogą być dla kogoś ważne, ale każdy powinien mieć świadomość, że są tylko rytuałami. Czymś symbolicznym, a nie decydującym o Życiu.
W wierze katolickiej istotny jest symbol krzyża. A czym jest krzyż w tej wierze? Mi kojarzy się z powolną śmiercią, bólem, męczarnią, agresją, ranami. Poza tym kojarzy mi się z miejscami, w których ktoś umarł. Tam zwykle spotykam krzyże.
Nie jest dobre i zdrowe dla Ludzi czczenie męczeństwa, bólu, poświęcenia. Dużo zdrowiej dla Ludzi by skupili się na spokoju, radości, zrozumieniu, mądrych wyborach i świadomości.
Ciągłe tkwienie w smutku, bólu, niezrozumieniu skutkuje właśnie niezrozumieniem, smutkiem, bólem.
Zresztą – czego by się nie czciło należy ZROZUMIEĆ, że wiara jest tylko i wyłącznie wiarą. Wiarą nie powinno się zamydlać Ludziom oczu.
Istnieje Wszechświat. Przepotężny, tajemniczy, piękny, majestatyczny, w którym Wszystko jest ze sobą powiązane…. Wszystko jest połączone.
Wszechświat, który odpowiada nam tym, co sami wysyłamy.

Ludzki gatunek nie ewoluował mentalnie. Niewielka różnica pomiędzy starymi, dzikimi plemionami. Tylko inne czasy i rytuały….
Świadomości – mało, albo brak.

Marzy mi się  EDUKACJA ŚWIADOMOŚCIOWA zawierająca m.in. informacje o:
uzależnieniach, współuzależnieniach, nawykach, stabilnym poczuciu wartości ulokowanym w Sobie (a nie poza Sobą), zdrowym dystansie, zdrowym funkcjonowaniu, asertywności, świadomych wyborach, mechanizmach zachodzących w organizmie, zdrowej postawie ciała (świadomości ciała), emocjach, uczuciach, różnych stanach w jakich się znajdujemy, radzeniu sobie w różnych sytuacjach, ochronie środowiska i zrozumieniu, że Ziemia to nasz dom, świadomym konsumpcjonizmie, świadomej gospodarce i produkcji, empatii, szacunku do Istot, obserwacji, świadomości, zrozumieniu Istnienia, powiązań Wszechświata, zrozumieniu pułapek wynikających z kulturowo-społeczno-religijno-polityczno-medialno-marketingowych wpływów, relacje rodzinne i społecznościowe, wiedzę o stereotypach, precyzyjnym wysławianiu się – bez utrwalania stereotypów i niepotrzebnych nawyków, bezpieczeństwie, seksualności, ….

Taka wiedza bardzo mogłaby podnieść  świadomość społeczną (świadomość Jednostek). Mogłaby dać Ludziom Zrozumienie…

A nawet jakby ten program nie został szybko wdrożony – warto zainwestować chociażby w filozofię, której nauka może dać wiedzę o różnych sposobach postrzegania i stworzyć możliwości dyskusji i myślenia i/lub samą etykę (marginalizowaną teraz), której program ministerialny jest wartościowy i ciekawy i/lub chociażby wykłady z małej części tych tematów, o których wspomniałam powyżej.
Jednak warto poznać je Wszystkie – tworzą Całość i są ze sobą powiązane. Zrozumienie mechanizmów działających w Rzeczywistości daje możliwość Jednostce, a tym samym całemu społeczeństwu.
Możliwość Mądrości.

Miejsce religii jest przy Kościele. Kościół to potężna i bogata instytucja.
Wiara to NIE wiedza. Widać w świecie, że skutkuje często zaślepieniem wśród nieświadomych Ludzi. I nie historia się powtarza, tylko Ludzie nie dostrzegają swoich błędów i ich nie naprawiają zmieniając Siebie.
Miejsce wiary nie jest tam, gdzie jest miejsce na wiedzę…. (też nie do końca tak, ale dobrze jak jest spokojnie, mądrze, z szacunkiem, ze zrozumieniem, ze świadomością, z zauważaniem, z chęcią niekrzywdzenia, uwolnienia… ).
Ej. Ludzie.

Inny (mój) wpis w temacie religii: Dlaczego nie wyznaję religii czyli religia a Prawda

Źródło informacji o kosztach religii: Wysoka cena religii w szkole

5 myśli nt. „Religia w szkole kosztuje blisko półtora miliarda rocznie”

  1. 1. Wiara jest wiedzą naukową. 2. Krzyż jest uniwersalnym symbolem miłości. 3. Religia jest najbardziej pożytecznym przedmiotem, nadając wszystkim innym właściwy kierunek. Czym jest technologia bez Kościoła, przekonaliśmy się za sprawą Hitlera i Stalina.

    1. 1. Wiara jest wiarą, Wiedza jest Wiedzą. 2. Krzyż nie jest uniwersalnym symbolem miłości (każdy symbol jest TYLKO symbolem). 3. Religia jest zupełnie niepotrzebna by Zrozumieć Rzeczywistość i być mądrym i dobrym Człowiekiem.
      Ludzi niemądrych, nieświadomych i kierujących się złymi pobudkami jest mnóstwo także Teraz. Wiele ślepoty i zła jest związanych właśnie ze ślepą wiarą. Technologia jest narzędziem Ludzi. Można jej używać mądrze lub niemądrze. Religia nie ma NIC do tego. Ja pilnuję siebie by używać jej mądrze i w dobrych celach i wybrałam niezależność od bajek zwanych religiami…

      PS: Która wiara jest wiedzą naukową? Wiara w niebo i piekło, w Maryję zawsze dziewicę, reinkarnację, Potwora Spaghetti, Mahometa, w dziewice w niebie po męczeńskiej śmierci, wiara w rytuały, czy może w przenikające się Wszechświaty?

  2. Po co mi taki symbol miłości? To już serce jest lepsze, bo naprawdę uniwersalne, zaś krzyż tylko dla chrześcijan. Mnie powieszenie jakiegoś faceta nie kojarzy się z miłością, choćby twierdził, że robi to dla wszystkich ludzi – dziękuję, nie potrzebuję, bzdura ogromna. Wierzący powinni pamiętać, że religii jest więcej niż jedna, więc oczywiste, że jedno drugiemu próbuje wcisnąć bajkę, w którą uwierzył. Dlaczego myślicie, ze wasza jest prawdziwa?
    Oprócz religii w szkołach na nerwy działają mi krzyże w różnych urzędach, aptekach, sklepach, no tego nie potrafię pojąć. Rozumiem w kościele oraz w domu czy na działce wierzącego, ale co ma poczta czy urząd pracy wspólnego z chrześcijaństwem?

  3. Religia jest ODWETEM patriarchalnego systemu łupów, który działa przez swoich czcicieli i wyznawców od sześciu tysięcy lat przez mściwość za matriarchat i tyle. Więcej jeszcze nikt NIE ustalił, bo niby co miałby zrobić? Uzasadniać mity albo potwierdzać /zaprzeczać irracjonalnym dogmatom?
    NIE byłoby to nic niewłaściwego,że patriarchowie powymyślali sobie męskich bogów obfitość, gdyby nie fakt,że to wymyślanie poniża człowieka, a przede wszystkim demoralizuje go przez obłudę/zakłamanie/ubezwłasnowolnienie…
    Ma rację Fryderyk Nietzsche,że jest religia największym nieszczęściem na planecie Ziemi, bo jest…

    1. Dla mnie trochę inaczej.
      Unikam stopniowania przymiotników i w sumie nieco inaczej widzę religię. To co napisałaś jest jej bardziej elementem niż fundamentem, bardziej skutkiem niż pierwotną przyczyną.
      Religia jest pojęciem. Pod którym się kryje często (najczęściej niestety) niezrozumienie. Może mieć pozytywne strony ale nie może i nie powinna mieć skutków krzywdzących dla jakichkolwiek Istot. 🙂 Miłość i Zrozumienie są źle zrozumiane….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *