Czy mazidła na twarzy = Kobiecość ?

Żeby pokazać Państwu pewien społeczny ABSURD = pułapkę, przytoczę takie oto wydarzenie, jakim jest koncert pewnego artysty,  w którym użyto następującego, bardzo popularnego sformułowania:

„Mykki Blanco to KOBIECE alter-ego rapera Michaela Davida….”

10710844_736093199797289_7840674104324956859_n


Proszę mi wyjaśnić, co tu jest KOBIECEGO?
– róż na policzkach?
– szminka na ustach?
– rękawiczki na dłoniach?
– grzywka???

Otóż… NIC.
Ja się przestałam malować, bo odkryłam tego bezsens i… o rety! Nadal jestem Człowiekiem. Nadal jestem Kobietą! Pewną siebie, spokojną, kochającą, obserwującą.
Nie uzależniam ani siebie, ani swojego poczucia wartości ani czegokolwiek od lakieru na paznokciach, albo posklejanych rzęs…. Absurd…
Można lubić się malować ale warto przy tym ROZUMIEĆ, że NIE MA to NIC wspólnego Kobiecością…

Każdy z nas już po urodzeniu bombardowany był widokami umalowanych Pań i nieumalowanych Panów i tak się właśnie wyrobił fałszywy sposób postrzegania, w którym zdecydowana większość Ludzi stawia znak równości pomiędzy rzęsami posklejanymi lepiszczem, różem na policzkach i wielką galą kolorów na twarzy (która – jak dla mnie – przybiera bardziej formę groteski niż czegoś co ma być synonimem „piękna”), a kobiecością.
Nic bardziej mylnego…

Dopóki takie rzeczy są wiązane na zero-jedynkowej zasadzie z Kobiecością (albo w ogóle z Człowieczeństwem) dotąd Kobiety nie będą wolne, tylko zmanipulowane. I ciągle są. Nagonka na wygląd, w którym nie jest promowane bycie Sobą, tylko przebieranie się za kogoś. Jednak znacznie ważniejszym – bo niebezpiecznym, a popularnym bardzo aspektem tej absurdalnej farsy jest uzależnianie poczucia wartości już małych dziewczynek od schematycznego wyglądu.
Na marginesie – takich absurdów funkcjonuje w społeczeństwie mnóstwo.
I mają się „dobrze”.

Kobiecość to pojęcie fikcyjne.
Bycie kobietą – to organizm.
Szminka, róż i inne uzależniające zbędności nie stanowią kobiecości… ani kobiety.
Kobiecość to:
-NIE określone zachowania,
-NIE określone cechy charakteru,
-NIE określone stroje i przebieranki,
-NIE określone zainteresowania,
-NIE makijaże,
-NIE jakiekolwiek inne przyklejone i ustandaryzowane „łaty” !!!!

To samo z męskością. Te „łaty” nie istnieją – poza głowami Ludzi, którzy nie są świadomi tego skąd one się wzięły. A wzięły się z kulturowych przekazów i ciągłego powielania z pokolenia na pokolenie pewnych wzorców myślowych.

Ten Pan nie jest kobiecy. Ani nie jest przebrany za kobietę!
JEST PO PROSTU WYMALOWANY i MA ŚWIECĄCE RĘKAWICZKI!!!!!!!

Ludziom się tak wiele POMYLIŁO…

Warto uświadomić Sobie, że Kobiecość albo Męskość oparta na określonym ubraniu, przebraniu albo pomazanej twarzy – to na prawdę słaby fundament. Istoty nie należy opierać na sprawach zmiennych w czasie – często wręcz komicznych. Nie da się przebrać za Kobietę albo za Mężczyznę (choć w naszym zaślepionym świecie przy porobionych sztucznych podziałach – większość Ludzi myśli, że da się).
Kobietą albo Mężczyzną się nie „staje” poprzez określone przebieranki, malowanki albo zachowania. To iluzja!
Kobietą albo Mężczyzną się po prostu Jest.
Kobiecość i Męskość to organiczność. Nic więcej. Typ organizmu z funkcjami męskimi albo funkcjami żeńskimi.

Nie płeć, nie przebieranka czyni nas Tym Kim Jesteśmy, a to co rozumiemy, co czujemy, co wybieramy, jak postępujemy.

PS: jeżeli róż, wymazane lub sztuczne rzęsy albo paznokcie czynią z nas „Kobiety”, to ja dziękuję – wysiadam.  😉

Na marginesie – Ludzie czują potrzebę utożsamiania się grupami, poprzez przyjmowanie cech jakie tej grupie są społecznie „nadane”.  To pułapka. Nie warto utożsamiać się ślepo z żadną grupą społeczną. Poza tym Ludzie nie odróżniają tego, co jest w Istocie od tego co zostało wymyślone przez Ludzi i promowane jako wytyczna dla danej grupy.
Płeć to TYP ORGANIZMU.
Żadna przebieranka, żadne trendu kulturowe i żadne wytyczne co do zainteresowań, umiejętności, czy możliwości nie maja racji bytu i nie powinny ograniczać płci ani być przeklejone im jako ich cecha.

Warto zrozumieć, że wszyscy jesteśmy zwyczajnymi Ludźmi w różnych typach organizmu. I do dyspozycji mamy całą przestrzeń – nie przestrzeń podzieloną na pół….

Podobny temat:  Zabiegi wizualne, które nie czynią Cię kobietą, a są niezdrowe

3 myśli nt. „Czy mazidła na twarzy = Kobiecość ?”

  1. Dlaczego granicę rozdziału kobieta/mężczyzna postawiłaś na fizjonomii ? Niczym się nie różnisz od ludzi, którzy tę granicę stawiają na linii zachowań/strojów/makijażu. Po prostu przesunęłaś granicę tam, gdzie tobie odpowiada. Fizjonomia to przecież wygląd. Uzależniasz zatem bycie kobietą od wyglądu, ale masz za złe że ludzie ten wygląd eksponują. Do tego artykułu lepiej by pasował postulat, żeby w ogóle zlikwidować podział na płeć. Ludzie powinni zwracać się do siebie per „istoto”, bo już samo stwierdzenie „ona” lub „on” świadczy o pewnych stereotypach i szufladkowaniu kogoś do rodzaju żeńskiego/męskiego. Nie każdy kto wygląda jak kobieta czuje się kobietą i nie każdy kto wygląda jak mężczyzna czuje się mężczyzną. To NIE fizjonomia decyduje o płci. Są też ludzie, którzy nie czują przynależności do żadnej ze sklasyfikowanych płci, lub czują przynależność do obu płci na raz. I powiesz że o ich płciowości decyduje ich fizjonomia ? Bzdura. Decydują oni sami.

    1. Fizjonomia nie była trafnym słowem. Racja. Poprawiłam to w treści. 🙂
      Na pewno NIE mam na myśli cechy charakteru, stroje, przebieranki i inne „konwenanse”. 😉
      Organizm z funkcją męską albo żeńską. I tyle.

      Pozdrowienia.

  2. Ida wybory 2015. Polska potrzebuje zmiany systemu a nie zmiany twarzy. W Polsce od 25 lat pasożytuje przeklęty układ okrągłego stołu, który nie pozwala na szybki rozwój. Partyjniactwo rozsiadło się na Wiejskiej i udaje demokrację. Jednomandatowe okręgi, ordynacja większościowa, system referendalny pozwolą skutecznie oderwać od koryt tych, którzy szkodzą nam od ćwierćwiecza. Przede wszystkim trzeba wyjść z domu i zagłosować. 50% uprawnionych tego nie robi. Idźcie i głosujcie na wszytko tylko nie POPIS. Potrzebny jest nam ktoś nie uwikłany w zadne układy. Wklejajcie to na swoim FB, w komentarzach, gdzie tylko się da. Wykorzystajmy potęgę internetu i rozpocznijmy w maju wielkie zmiany a na jesieni je dokończymy i pogonimy ten antypolski rząd. Jeżeli nie chce ci się iść na wybory wykonaj chociaż te kilka kliknięć myszką i wklej ten tekst gdzieś w internecie. Pamiętajcie motto wyborów 2015 – Wszystko tylko nie POPIS !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *