„Głęboko” rozumiana hipokryzja ;)

geje

Z lekkim uśmiechem na twarzy (i bez niego także) „zastanawia” nas dlaczego tak wielu Panów tak pociąga seks analny, a z takim obrzydzeniem tak wielu wypowiada się na jego temat…  O Paniach…  nawet nie wspomnimy (już wspomnieliśmy…. ) ….  To samo….  😀
Świat absurdów i paradoksów. 😉
PS: niektórym najwyraźniej ciężko zobaczyć Świat z innej wysokości, niż wysokość dupy …  😉

Uzależnienie od terapii, grup wsparcia, warsztatów i wszelkich proponowanych ścieżek rozwojowych

IMG_1697

Obserwuję od dawna wielu Ludzi, którzy są od różnego rodzaju spotkań, terapii, warsztatów zwyczajnie uzależnieni.
Pułapek na słabości Ludzkie jest mnóstwo, a uzależnić się można – jak wiadomo –  niemalże od Wszystkiego.

Grupy np.:  AA i AN skupiają w swoich szeregach Ludzi, którzy trzymają ścisły kontakt z nimi nawet przez dziesiątki lat.  Jeśli przerwanie kontaktu miałoby oznaczać powrót do nałogu – na pewno jest to lepsze. Bezdyskusyjnie. W takich przypadkach widać wymierny i realny efekt – niebranie niebezpiecznej używki.
Czytaj dalej Uzależnienie od terapii, grup wsparcia, warsztatów i wszelkich proponowanych ścieżek rozwojowych

Dlaczego nie wyznaję religii – czyli religia a Prawda

Krzyż

„Dlaczego nie wyznaję religii”? – Nie wyznaję, bo wybieram świadomość i nie chcę stracić z oczu tego, co najistotniejsze.

 Prawdy.
Prawda nie potrzebuje religii.  Religia to wierzenia. Prawda to To, Co Jest.

Jako ludzkość opieramy się głównie o znane cztery wymiary, które można nazwać w skrócie: czasoprzestrzeń. Większość nie przykłada wielkiej wagi do wielu innych, na przykład związanych ze świadomością, odczuwaniem, intuicją lub najróżniejszymi, nieznanymi (jednak wyczuwalnymi) rodzajami mocy.  🙂
One nie muszą być wcale związane z czasoprzestrzenią.  Ludzie przyjmują najchętniej to, co ogarniają, co potrafią wyjaśnić, opisać słowami, wzorami, obrazkami, dźwiękami… To czego się nie da w ten sposób określić – jest odrzucane, pomijane. Tabu. Czytaj dalej Dlaczego nie wyznaję religii – czyli religia a Prawda

Wyrzucanie i marnotrawienie jedzenia – czyli absurd Ludzki nr X

Natknęłam się dziś na artykuł dotyczący wyrzucanego jedzenia w USA. Pewnien mieszkaniec USA wybrał się w podróż, której celem było wykazanie, jaka ilość jedzenia jest marnowana i wyrzucana do koszy na śmieci. Treść tutaj:
http://deser.pl/deser/51,111858,16809057.html?i=0

Cytat: „Będąc w Chicago, Greenfield spotkał się z mieszkańcami jednej z najbiedniejszych dzielnic – Englewood. Dowiedział się, że większość z nich nie dojada i „prawie codziennie chodzi spać bez kolacji”. Kiedy powiedział im, ile dobrej żywności znajduje w kontenerach na śmieci, nie chcieli mu wierzyć. Greenfield przeszukał więc z nimi śmietniki na przedmieściach. W niecałe 2 godziny wypełnili jeepa jedzeniem o wartości 2 i pół tysiąca dolarów” 

Czytaj dalej Wyrzucanie i marnotrawienie jedzenia – czyli absurd Ludzki nr X