Człowiek pasożytem Ziemi

Pędzimy w stronę przepaści.. Katastrofy. Naszej, innych Istot, Istnień.
Egzystencjalnej. Klimatycznej.

Tak mocno oparliśmy wszystko na pieniądzu i tak się namnożyliśmy, że Ludzie prześcigają się w wymyślaniu na handel pierdół, których produkcja, przetwarzanie i transport generują niewyobrażalne masy zanieczyszczeń i odpadów zużywają niewyobrażalne ilości innych form istnienia (tzw. zasobów) – w tym wody.

Czego potrzebujemy? Mydła, ręcznika, pościeli, łóżka/materaca, szafek, biurka, stołu, krzeseł, sprzętu kuchennego, paru ubrań, kremu, może kilku kosmetyków (na słońce, czy komary – polecam olejki), maszynki do golenia, szczotki do włosów, nożyczek, rzeczy do tworzenia i kreatywności i paru innych rozwiązań stosowanych rozsądnie…

Odtwarzania i gromadzenia przedmiotów do kurzenia się, chyba nie trzeba… .?

Czego nie potrzebujemy?

Poruszył mnie widok pod wielkim bródnowskim cmentarzem. Masa nagrobków najróżniejszej maści i masa stoisk z kwiatami. Morze plastikowych kwiatów. Plastikowe bukiety. Setki, tysiąc, miliony…
PO CO? 
Zmarłemu to niepotrzebne. Ty – pamiętaj o Osobie w sercu. Chyba nie chodzi o pokazanie się przed innymi Osobami, że “grób za który odpowiadam” jest “zadbany” i chyba to zadbanie nie mierzy się w tych tysiącach niepotrzebnie i na chwilę wyprodukowanych plastikowych wiązanek i obudów do zniczy…?! Żywe kwiaty również zmarłemu nie pomogą, a napędzają coś, co jest zwyczajnie…zbędne, a w obecnej sytuacji Świata Ludzi – szkodliwe!

Ludzie, to tylko kropla w morzu!
Wazony, wazoniki, szklane dekoracje, drewniane dekoracje… 
NOWE. :O
Szafki, telewizory, telefony. Bo nowszy model, bo większy. Często bez rozwagi. 
W zasadzie często bez sensu.

Przekazujmy, co już jest i korzystajmy z tego póki działa i przetwarzajmy!
Nie wydobywajmy (jak najmniej).
Wszelkie wisiorki na ciało, kolczyki, wszelkiej maski pseudo-dekoracje, tusze do rzęs, cienie do powiek, pudry/nie pudry… 
Sama mam w domu mnóstwo wisiorków i kolczyków, gdyż kiedyś nie grzeszyłam ani taką wiedzą, ani mądrością jak obecnie i sama je bez kontroli kupowałam. 
Wiele też dostałam.
Nie pomagają w zaprzestaniu kupowania rzeczy szkodliwych i zbędnych reklamy i np.: kulturowe utożsamianie wizerunku płci żeńskiej z tymi pseudo-dekoracjami, ale pułapki typu “must have” czają się przy kolosalnej masie produktów (cecha obecnego marketingu), w obrębie których większość to zbędne, bezmyślnie produkowane pierdoły. 
Owszem, lubię niektóre swoje wisiory i kolczyki, noszę je tak długo, że są prawie częścią mnie, ale gotowa jestem na to, że jak znikną, to nic się nie stanie. 
Piszę o tym jaki o przykładzie, bo ten rynek jest zbędny całkiem a ma skalę masowego obłędu i jest jako przykład dobry. 
Fałszywa tożsamość.
Warto optymalizować i przemyśleć.

A ciuchy? 
Obie płcie. Mania ciuchów.

Obsesja i pułapka konsumpcjonizmu dookoła…

W coraz bardziej kontrolowanym i naturalnie istniejącym zakresie mam zasadę działania, której przyświeca fakt, że nie chcę już działać w tym kierunku ani wydać złamanej złotówki na to, by dowalać bezmyślnie sobie, Ziemi i wszelkim Ziemianom. 
Oszczędzam wodę (używam jej świadomie i wybieram oszczędzanie sterując wajchą od kranu), wyłączam zapalone światła (biorąc pod uwagę typy żarówek i czy zaraz nie wracam do danego pokoju), jem wegetariańsko, chodzę coraz częściej z własną butelką do picia lub małym termosem (zamiast kupować wodę w sklepach lub kawę na wynos), chodzę na obiady do stołówki i coraz rzadziej się łaszę na katering, nie kupuję nowych spodni, jak mam jeszcze parę par, działam przytomnie, wybieram przy kupowaniu na tyle, na ile mogę, choć obecny system pakowania produktów jest zabójczy i wybór mądrych rozwiązań znikomy.

Można wymieniać się tym, co jest już wyprodukowane (second – hand), ale nie należy kupować nowych rzeczy, bo napędzane na tym etapie produkcji rzeczy zbędnych – to morderstwo i samobójstwo Ziemian, m.in. gatunku: Człowiek.

Droga ku obłędowi. Miliony zbędnych pudełeczek, plastików.
Oczywiście. Wyrzeźbienie np.: w drewnie jest sztuką ale w skali zagrożenia w jakiej zaleźliśmy się obecnie powinniśmy po prostu zastopować. 
Lepiej, żeby jedno/dwa pokolenia miało konsekwencje związane z historią bezmyślności i miało gorzej, niż żeby wszystko runęło dlatego, że bezmyślność nie została nazwana po imieniu i zatrzymana….
Ziemia to nie nasza własność. Są inne Istnienia i są też nasze Dzieci, którym mamy ogromny obowiązek pokazać dobrą alternatywę do tego, co jest obecnie. 
A obecnie jest źle. Niemądrze, niezdrowo, bezmyślnie.
Niebezpiecznie.

Albo posprzątamy brudy sami, albo zrobi to Ziemia/Wszechświat.

Ewa Michalik-Kardaś – Obserwatorka

#Ziemia #środowisko #społeczeństwo #produkcja #przetwarzanie #rozsądek #edukacja #świadomość #reklama #towar #zanieczyszczenia #klimat #konsumpcjonizm

Jeden komentarz

  1. Widziałam kiedyś taki filmik w Internecie. Cywilizacja ludzi pokazana jako szczury, które dążą donikąd zamiast do jakiegoś celu. A po drodze pełno śmieci, harówka zamiast pracy i przesadny konsumpcjonizm…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *