Kult cierpienia i strachu w KK

W kościele ostatnio usłyszałam: “błogosławiony, kto się boi pana”.
(Byłam na ślubie Kolegi.)
Śpiewano i powtarzano tę frazę wielokrotnie. Echo rozlewało się i odbijało od przestrzennej budowli. W końcu hipnotycznie powtarzana fraza wypełniała całą jej przestrzeń.
Kult strachu. Kult cierpienia.
Strach to nie miłość. Cierpienie to nie miłość. Miłość to miłość. Miłość jest stanem. Tym, który jest poza strachem, poza cierpieniem. Miłość jest związana z dobrem. Z pewną wrażliwością i otwartością. Z czystością wewnątrz. Pustką i pełnością zarazem.
Może dobre i lepsze w skutkach jest “błogosławiony kto kocha”?

IMG_8151

Czytaj dalej Kult cierpienia i strachu w KK

Impreza militarna – bohaterstwo bez wniosków

Byłam na festynie z okazji Dni Cichociemnych.
Radość, zabawa, gadżety wojskowe, bronie z bagnetami, czołgi, pojazdy różnego typu, snajperki, ….. itd, itp.
Można wejść, dotknąć, przymierzyć się, postrzelać, przejechać, obejrzeć z bliska skoki spadochronowe GROM, zjeść coś, napić się kawy, posłuchać muzy, obejrzeć występy.
Ciekawe pojazdy, ciekawe konstrukcje różniaste.
Nieraz banalne, nieraz bardziej złożone.
Gadżety, występy, pokazy, jedzenie i picie. Festyn na całego.

Czytaj dalej Impreza militarna – bohaterstwo bez wniosków