Transformacje – Wychodzenie z Mroku

IMG_4306 kopiuj

„Rym na noc”. 2007.06.04.

Znalazłam chyba spokoju ostoję,
A więc dlaczego w ostoi się boję?

Czemu pytanie goni pytanie,
A odpowiedzią sama się ranię?

Dlaczego pomimo spokoju, wolności,
Jestem niepewna w mojej pewności?

Już dawno temu zabiłam trwogę
I prawidłową wybrałam Drogę…

Czemu czasem myślę, że choć idę Tędy,
Ciągle te same popełniam błędy?

Świat nie miał jeszcze takiego koloru
Bo jest kolorem poczucia wyboru.

Więc czemu czasem nachodzą wątpliwości?
Czy demon się odczepi od mojej tożsamości?

Niech szuka ofiar innego pokroju,
A moją Duszę zostawi w spokoju!

Nie chcę już w żadną gierkę z nim grać…
Już nie mam siły dłużej się bać.

Poza tym wszystko się może ułożyć
A swoją Duszę warto otworzyć..

Lecz nie przed złem, które tylko czeka.
Lepiej ją otworzyć na drugiego Człowieka.

Żeby móc to zrobić i czuć się jak w niebie
Trzeba najpierw poznać nie kogoś, a SIEBIE.

Już w dawnych czasach w mędrców uznaniu
Sztuka Mądrości tkwiła w Pojednaniu.

Dlatego cały wysiłek skupiłam
I ciemną stronę z jasną w sobie połączyłam

Nie ma już dwóch osób, co się kłócą nocą
Jest tylko Jedna – z podwojoną Mocą.

W tej sytuacji   – już po pojednaniu
Mogę samą Siebie zapisać w równaniu:

Scalone siły mroku z siłami jasności
Dały Jasny wynik, ku mojej radości!

Prawdą jest to, w co nie wątpiłam –
Potrafię być Dobra. I Będę i… byłam?

Widać, że we mnie te siły złączone
Dają siłom mroku szanse poskromione.

Dlatego jestem Światłem, tylko czasem we mgle
Pojawia się… zgrzyt i ryska na szkle…

Wcześniejsze teksty:

Transformacje – W Mroku

oraz

Promyk Słońca – transformacje – rym

Pisząc ten tekst byłam Nadzieją. Musiałam dojrzewać, dochodzić, rozumieć poprawiać.
Teraz jestem Wolna. 🙂 I nadal się uczę.
Rymu – opisu sytuacji w teraźniejszym momencie Życia (2015 rok)- jeszcze nie napisałam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *