Kształty z Ognia i z odbitego Światła Ognia

Mamy dobry kontakt z Ogniem.  Reaguje  na naszą obecność, jak i My traktujemy go jako zawsze jako swoiste Ogniowe Istnienie.
Jesteśmy uważni i nie ignorujemy Tego, co widać i Tego, co Jest.
Może dzięki tej wzajemnej i pełnej zrozumienia relacji, może „tak po prostu” – za pośrednictwem Ognia i światła Ognia odbitego od zabawki, którą macha Córeczka (zdjęcie pierwsze) pojawiły się takie obrazy, w których można dostrzec kształty.
Łatwo je zauważyć na zdjęciach, były na tyle miłe, że dały się sfotografować. 😉
Teraz możemy się Ich pięknem i wyrazistością podzielić. 🙂
Ciekawe jest to, że te Obrazy towarzyszyły nam wtedy, gdy  byłam z depresją, totalnym osłabieniem i chorymi myślami i pozbywałam się toksyki…  Dopadło i mnie – dopuściłam do tego….
Dwa tygodnie męki, obserwacji i wysiłku i… odeszło. Nie zatrzymywałam, puściłam….  Zmieniłam to, co  znalazłam jako przyczynę.
Teraz mamy „pamiątkę” w postaci tych zdjęć…

Pozdrawiamy,
Obserwatorzy.

Wyładowania atmosferyczne

Odzwierciedlenie tego, co wewnątrz nas. Wyładowania. Impulsy. Prąd.
Piękny żywy obraz potęgi. Moc elektrycznego impulsu.
Zgodnie z zasadą, która sprawdza się w pewnym znaczącym sensie :
To co wewnątrz, to na zewnątrz. 🙂
W pewnym sensie –  sprawdza się też w konfiguracji odwrotnej.  😉

Zdjęcia wykonane podczas wiosenno-letnich burz jakie przechodziły przez Warszawę.

Lotnisko Okęcie, Warszawa

Zdjęcia zostały wykonane od strony Cargo przy ścieżce podejścia od strony lasu kabackiego. Czytaj dalej Lotnisko Okęcie, Warszawa

„Głęboko” rozumiana hipokryzja ;)

geje

Z lekkim uśmiechem na twarzy (i bez niego także) „zastanawia” nas dlaczego tak wielu Panów tak pociąga seks analny, a z takim obrzydzeniem tak wielu wypowiada się na jego temat…  O Paniach…  nawet nie wspomnimy (już wspomnieliśmy…. ) ….  To samo….  😀
Świat absurdów i paradoksów. 😉
PS: niektórym najwyraźniej ciężko zobaczyć Świat z innej wysokości, niż wysokość dupy …  😉

Uzależnienie od terapii, grup wsparcia, warsztatów i wszelkich proponowanych ścieżek rozwojowych

IMG_1697

Obserwuję od dawna wielu Ludzi, którzy są od różnego rodzaju spotkań, terapii, warsztatów zwyczajnie uzależnieni.
Pułapek na słabości Ludzkie jest mnóstwo, a uzależnić się można – jak wiadomo –  niemalże od Wszystkiego.

Grupy np.:  AA i AN skupiają w swoich szeregach Ludzi, którzy trzymają ścisły kontakt z nimi nawet przez dziesiątki lat.  Jeśli przerwanie kontaktu miałoby oznaczać powrót do nałogu – na pewno jest to lepsze. Bezdyskusyjnie. W takich przypadkach widać wymierny i realny efekt – niebranie niebezpiecznej używki.
Czytaj dalej Uzależnienie od terapii, grup wsparcia, warsztatów i wszelkich proponowanych ścieżek rozwojowych

Dlaczego nie wyznaję religii – czyli religia a Prawda

Krzyż

„Dlaczego nie wyznaję religii”? – Nie wyznaję, bo wybieram świadomość i nie chcę stracić z oczu tego, co najistotniejsze.

 Prawdy.
Prawda nie potrzebuje religii.  Religia to wierzenia. Prawda to To, Co Jest.

Jako ludzkość opieramy się głównie o znane cztery wymiary, które można nazwać w skrócie: czasoprzestrzeń. Większość nie przykłada wielkiej wagi do wielu innych, na przykład związanych ze świadomością, odczuwaniem, intuicją lub najróżniejszymi, nieznanymi (jednak wyczuwalnymi) rodzajami mocy.  🙂
One nie muszą być wcale związane z czasoprzestrzenią.  Ludzie przyjmują najchętniej to, co ogarniają, co potrafią wyjaśnić, opisać słowami, wzorami, obrazkami, dźwiękami… To czego się nie da w ten sposób określić – jest odrzucane, pomijane. Tabu. Czytaj dalej Dlaczego nie wyznaję religii – czyli religia a Prawda

Wyrzucanie i marnotrawienie jedzenia – czyli absurd Ludzki nr X

Natknęłam się dziś na artykuł dotyczący wyrzucanego jedzenia w USA. Pewnien mieszkaniec USA wybrał się w podróż, której celem było wykazanie, jaka ilość jedzenia jest marnowana i wyrzucana do koszy na śmieci. Treść tutaj:
http://deser.pl/deser/51,111858,16809057.html?i=0

Cytat: „Będąc w Chicago, Greenfield spotkał się z mieszkańcami jednej z najbiedniejszych dzielnic – Englewood. Dowiedział się, że większość z nich nie dojada i „prawie codziennie chodzi spać bez kolacji”. Kiedy powiedział im, ile dobrej żywności znajduje w kontenerach na śmieci, nie chcieli mu wierzyć. Greenfield przeszukał więc z nimi śmietniki na przedmieściach. W niecałe 2 godziny wypełnili jeepa jedzeniem o wartości 2 i pół tysiąca dolarów” 

Czytaj dalej Wyrzucanie i marnotrawienie jedzenia – czyli absurd Ludzki nr X